_________________________

(…) Tę muzykę stuknięć, puknięć, szumów i przetworzeń elektronicznych, z których ktoś, kto zechce i umie, poskłada sobie cały świat – ale nieprędko, bo jej istotą jest ciągła potrzeba szukania, dopasowywania, zamiany niepasujących elementów na inne, wszystkie równie intrygujące i obce, bo przychodzące z krainy wiecznego eksperymentu: z tożsamością samego dźwięku, z jego artykulacją instrumentalną, próbą „dopasowania” do ludzkiego aparatu mowy i śpiewu, tu króciutka, brawurowa partia Sopranistki w wykonaniu Barbary Kingi Majewskiej. (…)

Dorota Kozińska, Glissando, 11/05/2014

***

(…) Najmocniejszy punkt Instalakcji, koncert prawykonań czterech utworów zamówionych przez Kwadrofonik i wokalistkę Barbarę Kingę Majewską, wciąż przypominał o tym na wielkim ekranie projekcją filmowanych w czasie rzeczywistym działań muzyków. To element szerszego zamysłu reżyserki Yulki Wilam, która elementy koncertu prostymi środkami połączyła w zajmujący spektakl. Jego podstawowym estetycznym problemem była współczesna pieśń: czy jeszcze istnieje, czy też trzeba ją stwarzać na nowo, w kontekście dominacji popkulturowej formy piosenki. Na czym miałaby polegać jej odrębność? Barbara Kinga Majewska operuje bardzo szerokim wachlarzem umiejętności wokalnych, poruszając się płynnie między konwencją a tak zwanymi rozszerzonymi technikami wokalnymi. To rozróżnienie brzmi zresztą coraz bardziej nieadekwatnie, kiedy użyjemy go w takim kontekście, jaki stworzyły Instalakcje. Śpiewaczka wykorzystuje po prostu całe bogactwo ludzkiego głosu, operując nim tak, że staje się nie solistką, ale kolejną członkinią zespołu. Koncert jako spektakl to z kolei spotkanie nawyków popkultury z muzyczną performatyką – tutaj muzyka nic nie straciła (co nie jest oczywiste), ale naturalnie włączyła wizualny odbiór do strumienia sensów czterech nowych kompozycji. (…)

Adam Suprynowicz, www.dwutygodnik.com, 20/06/2014

***

(...) 5 października w sali Sali Teatralnej Centrum Kongresowego ICE Kraków na scenie pojawili się kolejno Arditti Quartet – legenda współczesnej kameralistyki, autorzy kanonicznych wykonań wielkich kwartetów XX- i XXI-wiecznych. Do nich zaliczyć można także utwory innej legendy – Johna Zorna. Ten słynny awangardzista okazał się zręcznym kompozytorem muzyki kameralnej, czego dowody dali muzycy Arditti – w przejmującym Kol Nidre i niezwykle dynamicznym Necronomiconie, (...) a także w Pandoras Box z dysponującą niesamowitym warsztatem i zachwycającą barwą Barbarą Kingą Majewską, która z dziecinną łatwością pokonywała karkołomne skoki zapisane w zornowskiej partyturze. (...)

Uniwersalny język muzyki współczesnej, Sacrum/Profanum, 10/09/2016

***

(…) Operowa "Zagubiona autostrada" wywołuje skrajne reakcje - od zachwytu po niechęć. Spektakl w reżyserii Natalii Korczakowskiej ma dwa niezaprzeczalne atuty - to muzyka Olgi Neuwirth i rola Barbary Kingi Majewskiej. (…)

(…) Największym - pozytywnym - zaskoczeniem są role śpiewaków operowych - Barbary Kingi Majewskiej (Renee/Alice), Holgera Falka (Fred/ Pete) i Davida Mossa (Mr Eddy). Nie mają w sobie nic z usztywnienia, które towarzyszy wielu kreacjom w tradycyjnej operze, znakomicie dotrzymują kroku aktorom dramatycznym, którzy mają o tyle utrudnione zadanie, że kreują swoje postaci przede wszystkim ruchem scenicznym. (…)

(…) Prawdziwym objawieniem jest rola Majewskiej - to rzadkie połączenie znakomitego głosu z wysokiej próby aktorstwem. Jej bohaterka emanuje w dodatku mrocznym magnetyzmem, przez co wydaje się wręcz wyjęta z jednego z filmów Lyncha. (…)

Seks, kłamstwa i wideoprojekcje, Magda Piekarska, wyborcza.pl, 22/07/2016

***

(…) Wybitną rolę, także w oryginale podwójną – Renée i Alice – ma Barbara Kinga Majewska, nie tylko świetna głosowo, ale też sugestywna aktorsko. (…)

Zagubiony NFM, Dorota Szwarcman, polityka.pl, 24/07/2016

***

(…) Jest także zabawką w rękach pięknej femme fatale (Renee/Alice), którą gra Barbara Kinga Majewska. To najlepsza rola w spektaklu, najbardziej przemyślana, złożona i najlepiej poprowadzona przez artystkę świadomą swoich środków aktorskich i wokalnych (pokazała je już rok temu jako Kławdia Chauchat w "Czarodziejskiej górze" Pawła Mykietyna). Można powiedzieć, że na niej trzyma się cały spektakl, zwłaszcza że Holger Falk na scenie jest niezgrabny i nieprecyzyjny. (…)

Opera 'Zagubiona autostrada' wg Lyncha. Prosta historia zamiast wyrafinowanej narracji, Anna S. Dębowska, wyborcza.pl, 22/07/2016

***

(…) Doskonała była - wokalnie, interpretacyjnie i aktorsko - Barbara Kinga Majewska. To sporo, bo prawdziwy diament, lecz nie przyszedłem na recital. (…)

Julieta i Zagubiona autostrada, Grzegorz Chojnowski, chojnowski.blogspot.com, 21/07/2016

***

(…) Wśród obsady interesująco wypadła Barbara Kinga Majewska, łącząca postaci Renee i Alice, która stopniowo z każdą sceną zyskiwała więcej swobody i zachwycała umiejętnościami aktorskimi i głosowymi. (…)

Zagubiona (autostrada) w natłoku informacji, Ewa Chorościan, meakultura.pl, 27/07/2016

***

(…) Z niepozornie wyglądającej młodej kobiety stała się nadzieją polskiej wokalistyki współczesnej, choć pewnie tak o sobie nie myśli. Zaczęło się w zeszłym roku od „Czarodziejskiej góry” Pawła Mykietyna, w której wcieliła się w rosyjską kusicielkę i idee fixe Hansa Castorpa, Kławdię Chauchat. Majewska łączy kobiecą urodę, dźwięczny sopran i duży talent aktorski, który najwyraźniej ujawnił się w „Zagubionej autostradzie” Olgi Neuwirth we wrocławskiej inscenizacji Natalii Korczakowskiej, którą teraz obejrzymy w Warszawie. Podwójna rola: tajemniczej i zdystansowanej Renee i drapieżnej femme fatale Alice to jej najnowsze osiągnięcie. Na pewno nie stracimy jej z oczu. (…)

Anna S. Dębowska, cojestgrane24.wyborcza.pl, 12/09/2016

***

(…) Na pewno na scenie wyróżniała się Barbara Kinga Majewska nie tylko pięknymi wokalizami, lecz również gracją w poruszaniu się na scenie (o ekspozycji Alice już pisałem). Wokalistka musi jedynie poprawić swój straszny słowiański akcent, który na tle anglojęzycznych partnerów, nadawał jej angielszczyźnie dyskretnego uroku wschodnioeuropejskiej prostytutki. Charakter taki jednak całkiem dobrze wpisywał się w postać Renee/Alice. (…)

Nowe horyzonty opery, Krzysztof Stefański, NIBY-TYGODNIK, 02/08/2016

***

(…) Jedyną postacią, która w spektaklu Korczakowskiej potrafi stawić czoła tym fontannom testosteronowej energii, jest Alice/Renée. Patricia Arquette kreuje w filmie postać, która jest niemal wyłącznie ciałem, wyobrażeniem kobiecości z męskich fantazji. Jej władza jest immanentną cechą jej cielesności, niejako „wychodzi jej sama”. W interpretacji Barbary Kingi Majewskiej ta postać jest dużo silniejsza, tajemnicza, posiadająca nie mniej mocy sprawczej niż Mystery Man. Rok po pamiętnej roli Kławdii z „Czarodziejskiej góry” Mykietyna ta śpiewaczka wchodzi na kolejny poziom swojej sztuki. W „Zagubionej autostradzie” staje się boginią seksu i przemocy, siłą swojej ekspresji nieustępującą postaci kreowanej przez Mossa. Wykorzystuje do tego zarówno środki aktorskie, jak i ogromne możliwości swojego głosu. Niezapomniana w tej samej roli Patricia Arquette odsłania powoli swoją sprawczość, kulminującą w jednej z najpiękniejszych scen erotycznych w historii kina (kadry z tej sceny znalazły się też w materiałach prasowych premiery na Nowych Horyzontach). W operze mocno wybrzmiewają wypowiadane wtedy przez Alice słowa: „You’ll never have me!”, podkreślone przez zdwojenie głosu bohaterki. W filmie to moment drugiego zwrotu akcji, przejście do trzeciego aktu. Bohaterka Majewskiej nosi tę kwestię w sobie od początku – jako fascynującą tajemnicę. (…)

WSTĘGA MÖBIUSA, Adam Suprynowicz, dwutygodnik.com, 21/07/2016

***

(…) Najciekawszą postacią wydaje się w tym kontekście Józefina (Barbara Kinga Majewska), która - ubrana w błyszczącą, jednocześnie wytworną i wyzywającą, koronkową sukienkę - ucieleśnia szeroko pojętą żądzę. Usadzona (dosłownie) w centrum opowieści Majewska odpowiada za akustyczną stronę spektaklu, co tylko podkreśla nieuniknioność i nieprzemijalność erotyczno-ekonomicznych pokus. Dźwięk działa wszak podskórnie, a ponadto - przenika czasoprzestrzeń. (…)

Upadek w nowoczesnych dekoracjach, Alicja Muller, TEATRALIA 17/05/2016